Powyższy temat dotyczy oczywiście nie tylko świątecznych zakupów. Przed takim dylematem może stanąć każdy, kto zdecydował się tylko na jedno urządzenie. Na szczęście wybór nie będzie trudny. Wystarczy dobrze przeanalizować przewidywane warunki eksploatacji i precyzyjnie określić swoje potrzeby.
W przypadku prywatnych użytkowników, ładowarka (linia NOCO Genius) to dobry wybór dla osób, które mieszkają w domach, lub mają nieograniczony dostęp do pojazdu i mogą systematycznie doładowywać akumulator. Takie postępowanie (wystarczy raz na kwartał) skutecznie chroni przed niespodziewanymi problemami z rozruchem a także wydłuża żywotność akumulatora. Okazuje się, że we współczesnych samochodach, akumulatory pracują niedoładowane. Bardzo duży pobór prądu podczas jazdy, energochłonne systemy start/stop mocno obciążają akumulator. O ile podczas podróży autostradowych alternator powinien przywrócić wszystko do normy, o tyle w cyklu miejskim nie zawsze są na to odpowiednie warunki.
Profilaktyczne całonocne doładowanie przywraca natomiast akumulatorowi pełną sprawność a nawet regeneruje go – jeśli jest już zużyty. Ładowarki NOCO działają w sposób automatyczny i inteligentny. Dopasowują proces ładowania do stanu akumulatora, tak aby wręcz reanimować go w razie potrzeby. Zaawansowana automatyka chroni natomiast przed przeładowaniem. „Magicznemu” urządzeniu wystarczy zatem pozwolić działać.
Ładowarki sprawdzają się także w autokomisach czy innych firmach, w których samochody są parkowane lub eksploatowane nieregularnie. Ładowarka dba o naładowanie akumulatora rozładowywanego podczas parkowania przez systemy podtrzymania elektroniki pokładowej lub zabezpieczeń antykradzieżowych. Wybrane modele ładowarek NOCO sygnalizują pewne potencjalne problemy z akumulatorem, a zatem zanim wykonają swoją pracę zwracają uwagę użytkownika, że dany akumulator warto podładowywać częściej lub zbliża się kres jego żywotności.
Booster (linie NOCO GB, GBX) to skuteczne zabezpieczenie. Idealne narzędzie dla osoby, która mieszka w bloku i nie ma możliwości systematycznego doładowywania akumulatora lub okazjonalnie korzysta z pojazdów służbowych. Dzięki boosterowi niespodziewany, poranny problem z rozruchem nie musi oznaczać spóźnienia do pracy, czy stresującego angażowania innych osób w proces uruchomienia silnika. Booster (podobnie jak ładowarka) idealnie sprawdzi się także w komisach samochodowych, ponieważ tam rozładowane akumulatory (zwłaszcza jeśli firma nie dysponuje odpowiednią liczbą ładowarek) to norma.
Należy jednak mieć na uwadze fakt, że booster nie doładowuje akumulatora ani nie naprawia go, więc jest tylko doraźnym narzędziem pomocniczym. Przy najbliższej okazji należy ustalić przyczynę problemów z rozruchem, zbadać obwód ładowania i naładować lub wymienić akumulator. Bez wątpienia, częściowo lub całkowicie rozładowany akumulator po awaryjnym uruchomieniu samochodu zazwyczaj nie „dojdzie do siebie” podczas jazdy do pracy czy sklepu. To zbyt krótki dystans, więc ostatecznie i tak będzie potrzebna ładowarka lub… nowy akumulator.
Zarówno ładowarki, jak i boostery NOCO zostały zaprojektowane tak aby nie uszkodzić ani instalacji elektrycznej samochodu ani fabrycznego akumulatora. Obsługa sprowadza się do połączenia przewodów ładowarki lub boostera do biegunów akumulatora i włączenia urządzenia. Producent zadbał nawet o ochronę przed omyłkową zmianą polaryzacji, czyli odwrotnym podłączeniem przewodów oraz przed iskrzeniem.
Zarówno proces ładowania akumulatora jak też wspomagania rozruchu są nadzorowane programowo, a ryzyko ewentualnych komplikacji zostało zredukowane do minimum.
Źródło: NOCO